niedoceniane ziarenko dobrze że znalazło uznanie w wierszu, jakoś pomyślałam o rozbitku z bezludnej wyspy i trwodze nad każdym zasadzonym ziarnem ,maleństwo a symbol potęgi i życia,
_________________ "Żywiona słońca gęstym, słodem
Przychodzę po to, żeby odejść " -J. Kofta
Takim Cię prawie nie znałem, Fred. Bardzo subtelna metafora. Maleńkie, nikłe ziarenko najpiękniejszego z uczuć. Zauważyć je, zachować, uchronić przed pokusą porzucenia, zaniechania. Ogrzać, odkarmić, zrobić wiele, żeby skiełkowało. (...)
Myślę, że takie troskliwe dochodzenie do kwitnącego uczucia zasługuje na uwagę. Pierwsza, jedyna, spontaniczna "Wielka Miłość" jest chyba w literaturze przeceniana, demonizowana. Nawet jeśli nie, to za pochylenie się, za trud zwrócenia uwagi na inne jej formy należy Ci się Autorze liryczny medal niezapominajki.
Trafiło nam się jak ślepej kurze
Z powłoką bladą i cienką;
Wychudłe nieco, wątłe, nieduże
niespotykane ziarenko.
...
Łatwo je zniszczyć, albo uronić,
Zdeptać przypadkiem bezgłośnie;
Razem grzejemy je ciepłem dłoni:
Ono kiełkuje i rośnie.
Fredzie, sympatycznie od "ziarenka" do "zieleni". Jak wiele zależy od opieki, prawda?
serdeczności E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E