wypowiadał niedokończone słowa
wymową nie oddające uczucia
inne nie śmiały płynąć spoza obaw
na których kolejny motyl usiadł
wydawało mu się że słyszała
pomimo wszystko niewypowiedziane
rozsmakowana w trzepoczących barwach
w uścisku oplatających klamer
odwzajemniała ciepłem spojrzenia drżenie
aby za dużo nie powiedzieć
Leszku, rzeczywiście Li ma rację, śliczności ostatnia strofa serdeczności E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
to jest piękne
ja Twoje wiersze, Leszku, odczuwam, jak falowanie. Takie bardzo, bardzo łagodne, unoszenie i miękkie, tkliwe, opadanie. Kiedy czytam, mam ochotę, tylko zamknąć oczy i poddać się nastrojowi
to jest piękne
ja Twoje wiersze, Leszku, odczuwam, jak falowanie. Takie bardzo, bardzo łagodne, unoszenie i miękkie, tkliwe, opadanie. Kiedy czytam, mam ochotę, tylko zamknąć oczy i poddać się nastrojowi
Nie potrafię sobie wyobrazić większej radości dla autora. Dziękuję.
i ja dziękuję za chwile z pięknem słowa i kunsztem formy!
Często ciepło piszesz o formie Lucynko i wiedz, że doceniam, że to zauważasz.
Daria [Usunięty]
Wysłany: 2008-05-20, 19:14
Hihi a ja się cieszę, że Leszek pisze tak dobre wiersze:) Miałam nosa na beju:) I jak to się dzieje, że zawsze pisanie Leszka poznam po tytule wiersza?