Wiek: 55 Dołączyła: 05 Maj 2008 Posty: 2300 Skąd: gdzieś w Małopolsce
Wysłany: 2008-05-15, 18:06 w świątyni
w świątyni
z głębi ruin spływał na nią święty spokój
lekko drżała tonąc w cieple jego dłoni
by na wieczność jedną chwilę sobą wchłonąć
zapamiętać w doznań barwach ciszę zmroku
zaskoczony uległością słał sygnały
kształtów ucząc się na nowo tak mu znanych
budził w oczach zakochanych ciepłe blaski
gdy przystąpić miał do całkiem nagiej prawdy
miękką falą otulały ciała trawy
spektakl muzy oglądały spoza kolumn
na ołtarzu kręgi z kwiatów cienie kładły
gdy ambrozją zacierali znaki głodu
dziękowali bogom rozniecając zmysły
czas zatrzymał się w świątyni
sen się wyśnił
_________________ Zaskocz mnie, zaintryguj, zainspiruj
a wtedy - kto wie - może powiem Ci kim jestem.
Skoro sama prosisz Ewuniu o opinię techniczną to proszę, ale, żeby nie było na mnie.
Twój wiersz to sześciostopowiec trocheiczny, czyli regularny sylabotonik ładnie zestrojony, jednak co do rymów Ewuniu, to mam pewien galimatias w głowie.
Pierwsza strofa to rym okalający: spokój-zmroku oraz hm! no właśnie czym jest zbitka słów: dłoni-wchłonąć, bo rymem nie jest.
Druga strofa to właściwie cztery rymujące się wyrazy sygnały-prawdy-znanych-blaski, a jeśli dorzucimy z trzeciej trawy-kładły, to już chyba trochę za wiele.
Pozostałe: kolumn-głodu i bliscy-wyśnił do przyjęcia.
Zauważ, że w Twoich rymach masz tylko jeden czasownik i jeden przymiotnik na sześć par rymowych. Wiem, że nie ma reguł ile ich ma być, ale jednak istnieje reguła, że lepiej jest rymować inne części mowy. Pozdrawiam Leszek
PS układ strof po zmianch 4-4-3-2-1, nieco przypomina sonet, również z układu rymów. To dla znawców formy powoduje niedosyt tzn oczekiwanie na wystąpienie refleksji, których się nie doczekują. Jest to niebezpieczeństwo pisania w formie 4-4-3-3, która kojarzy się jednoznacznie.
Wiek: 55 Dołączyła: 05 Maj 2008 Posty: 2300 Skąd: gdzieś w Małopolsce
Wysłany: 2008-05-17, 22:32
no i mi namieszałeś
przemyślę
sama się prosiłam ..wiem
a w kwestii rymów
pierwsza zwrotka "szła" w kierunku "okalających"
spokój-zmroku dłoni-wchłonąć
druga mniej mi sie udała choć plan był podobny
sygnały-prawdy znanych-blaski
reszta jednak nie powinna zniechęcać
trawy-kładły
kolumn-głodu
bliscy-wyśnił
czy tu jest coś nie tak?
no moze jedynie układ wersów nie zagrał jak trzeba
Ewa
_________________ Zaskocz mnie, zaintryguj, zainspiruj
a wtedy - kto wie - może powiem Ci kim jestem.