niestrudzenie przemierzam kilometry
Reutersvärda schodów donikąd
mozolna podróż by logice nie przeczyć
mami listą
celów ukrytych za horyzontem
którym przyświeca słońce
na kolejnych stopniach pozostawiam siły
nieodnawialne pokłady
najedzony bogactwem kolorowych witryn
nie wiedzieć czemu czuję się słabym
ogniwem szalonej całości
jakbym samego siebie okpił
niekończące się schody
jednak dosięgają kresu
bilet traci ważność przemija pobyt
gasi światła wieczór
niekończące się schody
jednak dosięgają kresu
bilet traci ważność przemija pobyt
gasi światła wieczór
Jak ktoś pisze o nocy to już mnie ma samym tematem
Zgasze i ja śwatła i zasnę już niedługo zanim zrobi to wieczór.
Dzieki twoim wierszom które dziś przeczytałem piękny wieczór .
L.G.
_________________ " Każdy dzień to takie małe życie "
niestrudzenie przemierzam kilometry
Reutersvärda schodów donikąd
mozolna podróż by logice nie przeczyć
...
niekończące się schody
jednak dosięgają kresu
bilet traci ważność przemija pobyt
to -naj Leszku
a poza tym, to sobie czytam i czytam któryś tam już raz serdeczności E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
Trafiona - zatopiona! Dziękuję Leszku... Za ten wiersz należy Ci się wielgachny bukiet najpachniejszych bzów i buziak w oba policzki!!!
Ukłony ślę i gratulacje
niekończące się schody
jednak dosięgają kresu
bilet traci ważność przemija pobyt
gasi światła wieczór
Jak ktoś pisze o nocy to już mnie ma samym tematem
Zgasze i ja śwatła i zasnę już niedługo zanim zrobi to wieczór.
Dzieki twoim wierszom które dziś przeczytałem piękny wieczór .
L.G.
Różne są noce Leo, ale jedna zawsze taka sama. Pozdrawiam .
niestrudzenie przemierzam kilometry
Reutersvärda schodów donikąd
mozolna podróż by logice nie przeczyć
...
niekończące się schody
jednak dosięgają kresu
bilet traci ważność przemija pobyt
to -naj Leszku
a poza tym, to sobie czytam i czytam któryś tam już raz serdeczności E
To miłe Elżbietko, że wiersz przyciąga i coś tam pozostawia.
Trafiona - zatopiona! Dziękuję Leszku... Za ten wiersz należy Ci się wielgachny bukiet najpachniejszych bzów i buziak w oba policzki!!!
Ukłony ślę i gratulacje
jestem pamiętliwy i szczególnie buziak wyegzekwuję