w ciszy sonatach
....
z obrazami zapisanymi w oczach
po wertepach codzienności kroczę
Leszku, to naj-
a poza tym, rzeczywiście, jeśli ma się swój świat, to wertepy codzienności nie straszą.
serdecznie E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
cisze w sonatach są najpiękniejsze, bo kiedy wszystko gaśnie prócz gwiazd i oczu, można czytać wiersze, Leszku i to jakie
Basieńko wtedy należy czytać z oczu.
nie, wtedy oczy są zamknięte bo pod powiekami tworzą się obrazy z pogranicza bytów, wyobrażeń i cudów, chociaż ... a kto to wie może masz rację, może metafizyczność zbyt daleko