przygarnęła westchnienie wiatru przy drodze
co zatraciło energię do życia
był czas kiedy zamierzał odejść
na nierealnej ławeczce przysiadł
zapomniane wróciło dotykiem i słowem
uczył się jak dziecko stawiać beztroskie kroki
nieporadne dręczone wspomnieniowym bólem
niby nic zwyczajny spacer a olśnił
przyglądał się roziskrzeniu luster
chwile o poziomkowym smaku
zaplatał w warkocze łączące odległość
Eos wabiła zapachem płatków
smakiem niezwyczajnych pieszczot
delikatność rozkwitała gdy tęsknotę
otulał tchnieniem zachłanny Zefir
w rozfalowaniu unoszeń
cień w białopiórego łabędzia zmienił
Daria [Usunięty]
Wysłany: 2008-04-26, 19:33
Leszku- zatracam się w.....Twojej poezji i powoli zostaję stracona dla świata.
Daria [Usunięty]
Wysłany: 2008-04-26, 19:34
chwile o poziomkowym smaku-już niedługo
roziskrzone tafle luster---------romantycznie i pięknie
z jednej strony warto się cieszyć, bo nie będę nikomu marudzić, a ja kocham chwile o poziomkowym smaku:) Uwielbiam POZIOMKI:) szczególnie z bitą śmietaną:)
z jednej strony warto się cieszyć, bo nie będę nikomu marudzić, a ja kocham chwile o poziomkowym smaku:) Uwielbiam POZIOMKI:) szczególnie z bitą śmietaną:)
sen na jawie, to najlepsza rzecz, jaka może nas spotkać. Na takim śnie, płyną nierealne, wymarzone, obrazy i czasem tylko, jeden krok, by stały się naszymi