Wysłany: 2008-04-25, 19:53 Konkurs poetycki "Wiosna w nieznanym spojrzeniu"
Zapraszamy wszystkich do udziału w pierwszym forumowym konkursie poetyckim pt.
„WIOSNA W NIEZNANYM SPOJRZENIU”.
Regulamin:
Konkurs przeznaczony jest dla osób zarejestrowanych na naszym forum do dnia jego ogłoszenia, tj. do 25.04.2008. Prosimy o przesłanie na adres e-mail: marcin.dydyna@gmail.com po jednym wierszu, który będzie nawiązywał do powyższego tematu (temat wiadomości: konkurs). Wiersz proszę podpisać swoim nickiem. Istotą konkursu jest przedstawienie wiosny z nieco innej perspektywy niż dotychczas, starając się ominąć powszechnie znane wiosenne motywy jak kwiaty, pąki, zieleń itp.
Termin nadsyłania prac upływa 11.05.2008. Utwory zostaną anonimowo opublikowane następnego dnia w oddzielnym temacie wraz z ankietą, która potrwa 7 dni.
Nagroda:
Laureat otrzyma książkę Czesław Miłosz Przekłady poetyckie, wydaną przez Wydawnictwo Znak - Kraków 2005 r.:
SERDECZNIE ZAPRASZAMY DO UDZIAŁU W KONKURSIE!
Administracja
PS. Ponieważ jako jedyny będę znał autorów wszystkich wierszy, nie będę brał udziału w konkursie ani głosowaniu – Marcin
hmm...a może by tak, wypełzające z podziemi, wszelkie ludzkie robactwo? Smakoszy produktów płynnych i niekończące się rozprawy, Zdzicha z Heńkiem, przy altanie śmietnikowej?
Już pierwsze posty wskazują, że zastanawiacie się nad obliczami wiosny, a ile ich jest? - co najmniej tysiące. Proste skojarzenia jak pisał Marcin: kwiaty, pąki, zieleń itp. to byłoby zbyt proste dla ambitnych mieszkańców POSTscriptum.
ok spróbuję omalować wiosenne obrazki, poprzez pryzmat elity podśmietnikowej. Sklep alko w pobliżu, wszystko wypełza na powierzchnię i zażywa, pikników iście country.
Tylko dlaczego mi spać nie dają, to mnie mocno wzburza. Jeżeli natomiast, będą inspiracją do poezji i ich folklorystyczne zachowania, pozwolą na stworzenie wiersza, to osobiście, zaniosę im flaszkę
Ewuniu, no właśnie cyganka była na wiosnę , tak sobie skojarzyłam bo jeszcze będąc w podstawówce cyganki zaczynały być bardzo widoczne z początkiem wiosny, w koralach kwiecistych spódnicach i chustkach, a do tego, melodyjna muzyka i ich historia, z mojego miasta pochodzi cygańska poetka Papusza, wygnana ze społeczeństwa cygańskiego bardzo dużo pisała właśnie o lasach taborach i ogniach , taka natchniona, a Jan Kanty Pawluśkiewicz, dla Papieża (wykonane pierwszy raz na krakowskich Błoniach ) napisał Harfy Papuszy, coś jak oratorium bardzo podniosłe,
Racja Elu ,wiosna nie musi tarzać się w kwiatach, oj no żałuję że wstawiłam cygankę bez pomyślunku,
_________________ "Żywiona słońca gęstym, słodem
Przychodzę po to, żeby odejść " -J. Kofta