Jam nie poeta. Zna ktoś poetę,
który przez kilka lat dziesiątek
wyłącznie jedną kochał kobietę ?
Niespotykany nigdzie wyjątek .
Który poeta jednej wybrance
poświęcał wszystkie swe erotyki ?
Nie, żaden, nawet po siódmej szklance
na takie nigdy nie szedł wybryki.
Był gdzieś poeta ,co swe romanse
nie przekuł w piękne rymy liryczne ?
A ja ? Przyznacie , marne mam szanse,
życie prowadząc monogamiczne.
Naprawdę, słowo! Ja próbowałem
prawdziwym wreszcie stać się poetą,
chciałem, przysięgam, przez lata całe
romans mieć piękny z inną kobietą.
Lecz co zacząłem, co byłem blisko,
już kłaść się miałem, leżała ona,
jak kundel wiałem, jak zbite psisko,
w oczach i w myśli wciąż tkwiła żona.
.....................................................
I tak to zeszło, lata minęły,
a mnie wciąż nęcą laury poety.
Czy są gdzieś jeszcze jakieś kobiety
Co by mnie chciały, co by mnie wzięły ??
Jam nie poeta. Zna ktoś poetę,
który przez kilka lat dziesiątek
wyłącznie jedną kochał kobietę ?
Fakt ..ja nie znam ani jednego takiego ...ale ja się mało na tym znam .
Moim zdaniem - tylko pogratulować .
Sam tak zawsze chciałem ale nie z mojej woli - nie wyszło
Od i mądrego dobrze poczytać .
Z uszanowaniem L.G.
_________________ " Każdy dzień to takie małe życie "