czemuś ty taka uparta wiosno tego roku
i ciężkim obłokom pozwalasz deptać przebiśniegi
a skrzatom co siwym niebem wędrują
wodę lać z cebra choć rzeki już pełne po brzegi
a przybyć obiecałaś z orszakiem barwnych motyli
i ciepłym oddechem ugłaskać zbocze góry
tymczasem by słońca kawałek zobaczyć
trzeba nam po gwiazdach wejść ponad chmury
czemuś ty taka uparta tego roku wiosno
zbyt ciężkim obłokom dajesz deptać przebiśniegi
i skrzatom co siwym niebem uparcie wędrują
wodę lać jak z cebra choć nurt pełny już po brzegi
a przybyć obiecałaś z orszakiem barwnych motyli
i ciepłym oddechem wiatru tulić zbocze góry
tymczasem nic z tego żeby dostrzec promień słońca
trzeba by po deszczu kroplach wspinać się pod chmury
próbowałem co nie co
ale trudniasto szło , gdy wersy w nieskończoność i rytm lekko zmienny
gdybym wyciągnął swoje , na pewno nie byłyby lepsze
brrr, znowu pada ...
czemuś ty taka uparta tego roku wiosno
zbyt ciężkim obłokom dajesz deptać przebiśniegi
i skrzatom co siwym niebem uparcie wędrują
wodę lać jak z cebra choć nurt pełny już po brzegi
a przybyć obiecałaś z orszakiem barwnych motyli
i ciepłym oddechem wiatru tulić zbocze góry
tymczasem nic z tego żeby dostrzec promień słońca
trzeba by po deszczu kroplach wspinać się pod chmury
próbowałem co nie co
ale trudniasto szło , gdy wersy w nieskończoność i rytm lekko zmienny
gdybym wyciągnął swoje , na pewno nie byłyby lepsze
brrr, znowu pada ...
haha Pawle z nim nic nie można zrobić tylko wywalić , jakimś impulsem go wkleiłam ech no szkoda słów dziękuję bardzo