uśmiechnęłam sie , napisałam chyba 5 sonetów ale dopiero ostatni miał wszystko co trzeba, bo klasyczny sonet jest 13-sylabowcem ze średniówką , chyba najbardziej melodyjne to po 7 sylabie a więc 7/6 (sonety krymskie Mickiewicza) pierwsze dwie strofy są opisowe a następne tercyny powinny zawierać refleksję , tyle o klasycznym sonecie ,
podiąłeś się bardzo trudnego tematu, Darku , ponieważ sonet nie jest łatwy a żeby był liryczny śpiewny i delikatny troszkę to z orężem będzie trudniej , motyw miłosny wskazany jak najbardziej, orany, Darku pomyślę na sonetem, ale i tak Cię podziwiam
Ja ci nic nie poradzę Darku ..nie znam się na sonetach ..
Wstyd..
Mi się wiersze zawsze formują w taki czy inny sposób .
Spytaj Leszka on się na tym zna .
Dla Leona jest w tej tresci nastrój który warto ułożyć ..nie koniecznie w sonet i bedzie pycha.
Z uszanowaniem L.G.
_________________ " Każdy dzień to takie małe życie "
No cóż, zostawie go narazie tak jak jest, może Leszek doradzi? Dzięki Leonie że raczyłeś odwiedzić i skomentować moje dzieło, Tobie Ninoczko także dziękuję, może jeszcze znajdzie się ktoś oprócz Leszka, może Dante, mi pomoże...
_________________ Kobieta, to największy błąd Pana Boga,
a jednocześnie najlepsze Jego dzieło
zdaje się Dareczku, że już ten wiersz kiedyś czytaliśmy kiedyś we dwóch
też Ci nie pomogę, ale może spróbować zapisać go inaczej niż jest teraz
przekaż swoje myśli, ich treść niekoniecznie w formie sonetu - a nóż się uda ?
a co do sonetu - fakt - poczekaj na Wielkich w tym temacie wyżej już wymienionych ...
Darku napisałam dwie , a w tercynach się poddałam xcałkiem nie czuję klimatu , wybacz prosze
Rozpoczęto igrzyska walką w Coloseum
Tłum zbrojnych gladiatorów o względy Kawonii
Bez żadnych cieni strachu chwaty w lśniącej zbroi
Zadrży ziemia ubita gdyż jest ich tak wielu
Dalej niż okiem sięgnąć zgiełk oręża niesie
Jęki zewsząd dochodzą krew tryska z licznych ran
Tak głośno plebs wtóruje gdy wokół bitwy szał
Przed świtem jeszcze wielu znajdzie się w Hadesie
Z trybun patrzy Kalwonia ciekawie na walkę.....
tu powinna być refleksja , ale no nie umiem zachowując Twoją myśl nic napisac
Oprócz strony rytmiczno-rymicznej ważnym elementem kompozycyjnym tego rodzaju utworu jest rozkład tematów. Już w początkach jego istnienia zaznaczył się podział na część przedstawieniowo-opisową - pierwsze dwie strofy, oraz część refleksyjną w trójwierszach
Pozostawiam już stronę rytmiczno - rymiczną, ale i rozkład tematów pozostawia wiele do życzenia - nie widzę warstwy refleksyjnej w tercynach.
_________________ kroplą miodu pocieszamy błaznów
lub sami ze sobą rozgryzamy liść mięty
Dzięki za wszystkie rady napewno z nich skorzystam, jeszcze nie raz. Dziękuje wszystkim , którzy zajrzeli . Dzięki za cierpliwość , napewno wasze wskazówki nie pójdą na marne
_________________ Kobieta, to największy błąd Pana Boga,
a jednocześnie najlepsze Jego dzieło
Darku masz rację, że Twój wiersz jest daleki od sonetu włoskiego. Poprzednicy powiedzieli już wiele o formie. Ja dopowiem, że sam wygląd czyli dwa tetrastychy i dwie tercyny, to za mało aby wiersz był sonetem. Sonet w swojej klasycznej formie to zaledwie cztery rymy czyli abba abba cdc dcd. Oczywiście układ rymów w tercynach bywa różny np. może być też cde cde albo cdd cee itp. Bardzo ładnie o sonecie napisał na www.nieszuflada.pl Andrzej Sosnowski w dziale Oczytalnia i temacie „sonet wg Andrzeja Sosnowskiego”. Pierwsza część opisowa w dwu czterowierszach to obraz stworzony misternym melodyjnym opisem, w dwu tercynach powinniśmy usłyszeć refleksje peela wzbudzone po części opisowej. Ten wyraźny rozdział musi być czytelny i klarownie zaznaczony. Sonet to także wykwintny język i jeśli interpunkcja to pełna, zgodna z zasadami pisowni. Sonet powinno się pisać wtedy gdy: ma się coś do powiedzenia więcej, niż tylko potoczne jak u Ciebie w tercynach sformułowania. O rytmice powiedziała już Basia i Ela a ona u Ciebie kompletnie leży. W sonetach sylabizm, czy sylabotonizm wymusza rytmikę. Można oczywiście eksperymentować i napisać sonet np. w formie nieregularnej, ale wymaga to dużo więcej finezji. Innym tematem są rymy. Nie odważyłbym się umieszczać w sonecie rymów męskich poprzeplatanych z żeńskimi. Zwrócę jeszcze uwagę na transakcentację w dwóch ostatnich wersach. Skojarzenie „mą” z „żoną” powoduje, że w „żoną” akcent przy czytaniu przesuwa się na ostatnia sylabę wywołując niezamierzoną śmieszność. Wybacz Darku ale próbę uważam za nieudaną. Jednak warto podjąć następne, aby zasmakować w tej formie.