WERSJA I
niecierpliwość ciułam jak skończone rzeźby
zasuszone skrzydło szczypty głupich rzeczy
ludzie mówią swadą przeraźliwie trzeźwych
w czasy te niepewne musisz biec nie przeczyć
z zasiedzenia tylko drzewa są szczęśliwsze
buszująca w zbożu polna mysz lipcowa
rdzawo wtrącam pióra w okna kamieniczek
w uległości którą za słowa pochowam
nie chcę wbiegać pędem w paniczności mglistej
ni stosów wypalać złudzeń co za ciasne
w zamian nocy oddam z ociemniałych istnień
niepewność otwartą z połyskliwym brzaskiem
oswoję cierpliwość aż nie będzie wadą
niech odda z przekory tak wzniosły poemat
nie gromów lecz cudu snem do snu się kładąc
czekam niecierpliwie lecz już cudów nie ma
WERSJA II
niecierpliwość ciułam jak skończone rzeźby
jakiś okruch głupia rzecz
ludzie mówią swadą przeraźliwie trzeźwych
takie czasy trzeba biec
z zasiedzenia tylko drzewa są szczęśliwsze
i lipcowa polna mysz
rdzawo wtrącam pióra w okna kamieniczek
w uległości ciasną smycz
nie chcę wbiegać pędem w paniczności mglistej
ni wypalać złudny stos
w zamian nocy oddam z ociemniałych istnień
rozświetlone brzaskiem tło
oswoję cierpliwość aż nie będzie wadą
tak wzniosły poemat
nie gromu lecz cudu snem do snu się kładąc
czekam ale cudów nie ma
Basiu, obie-dwie
każda inna i każdą możesz po swojemu pokazywać, interpretować.
moje perełki, to znaczy Twoje, ale moje
Cytat:
ludzie mówią swadą przeraźliwie trzeźwych
w czasy te niepewne musisz biec nie przeczyć
z zasiedzenia tylko drzewa są szczęśliwsze
Jedno tylko miejsce mnie zatrzymuje, tzn, takie jak kamyk w bucie
Cytat:
w śnie
czytam i czytam, i wciąż widzę: we śnie serdecznie E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
myślisz Lidziu , sądziałam że pierwsza bo druga to eksperyment, z rymami przemiennymi i nierównymi sylabami w wersach , ot hybryda
Widzisz Basieńko ale to oznacza, że hybryda też ma prawo istnieć i czasem nawet jest ciekawsza od takiego równopoustawianego, gdzie a to średniówka, a to coś innego zgrzyta ....bardzo mi sie podoba druga wersja
Widzisz Basieńko ale to oznacza, że hybryda też ma prawo istnieć i czasem nawet jest ciekawsza od takiego równopoustawianego, gdzie a to średniówka, a to coś innego zgrzyta ....bardzo mi sie podoba druga wersja
i ja tak myślę dlatego napisałam żeby troszkę uciec od schematów, od takich odtąd dotąd, i ani rusz dalej bardzo chcę czasem pobawić się formą na treść przyjdzie czas cieplutko Lidziu
napisałam żeby troszkę uciec od schematów, od takich odtąd dotąd, i ani rusz dalej bardzo chcę czasem pobawić się formą na treść przyjdzie czas
Ależ Basieńko treść tu wcale, a wcale nie ucierpiała , a stosowanie formy nieregularnej...hybrydy... otwiera nas, a nie zamyka w sztywnych regułach...pozwala nam je złamać i jedyne na co trzeba zwrócić uwagę, to swoista konsekwencja , tzn. jak rymy dokładne, to dokładne, jak delikatne asonanse, to asonanse i jeszcze żeby wiersz "płynął" - był melodyjny- przy czytaniu, w którym nacisk kładziesz na interpretację...uwypuklanie treści dla Ciebie ważnej ...tak ja to rozumiem
Pozdrawiam cieplutko
_________________ a po nas już nic
jeno popiół i zgliszcza
życie to jeden wic
rzekł uczeń mistrza
Zdecydowanie druga wersja.
Ma smaczek cięć i niedopowiedzeń a Leo tak lubi .
Czasami myślę sobie po tych wszystkich bajkach jakie w życiu przeczytałem że to cud - ze nie ma cudów.
Znów świetna Basia
L.G.
_________________ " Każdy dzień to takie małe życie "
Witaj cieplutko. Obie wersje niosą w sobie piękno, każdy odbiera w inny sposób. I wersja jest mi bliższa z uwagi na melodyjność przekazu… ale i druga ma swój urok. Z żadnej bym nie zrezygnowała.
napisałam żeby troszkę uciec od schematów, od takich odtąd dotąd, i ani rusz dalej bardzo chcę czasem pobawić się formą na treść przyjdzie czas
Ależ Basieńko treść tu wcale, a wcale nie ucierpiała , a stosowanie formy nieregularnej...hybrydy... otwiera nas, a nie zamyka w sztywnych regułach...pozwala nam je złamać i jedyne na co trzeba zwrócić uwagę, to swoista konsekwencja , tzn. jak rymy dokładne, to dokładne, jak delikatne asonanse, to asonanse i jeszcze żeby wiersz "płynął" - był melodyjny- przy czytaniu, w którym nacisk kładziesz na interpretację...uwypuklanie treści dla Ciebie ważnej ...tak ja to rozumiem
Pozdrawiam cieplutko
Lidziu zgadzam się z Tobą ,treść mogła nie ucierpieć , bo forma wymusiła ukrócenie, a czasem naprawdę można bawiąc się forma , upichcić coś innego , inna rzecz z rymami, jakoś nie mogę do nich dotrzec , wyjątkowo nie kumata jestem w tym względzie, ławiej polecieć rymami męskimi nie ma problemu czy to dokładny , niedokładny asonans czy nie daj Boże gramatyczny albo jakieś inne licho dzięki Lidziu najserdecznie
Zdecydowanie druga wersja.
Ma smaczek cięć i niedopowiedzeń a Leo tak lubi .
Czasami myślę sobie po tych wszystkich bajkach jakie w życiu przeczytałem że to cud - ze nie ma cudów.
Znów świetna Basia
L.G.
noo myśle podobnie , Leo wersja II wogóle powstała wcześniej
Witaj cieplutko. Obie wersje niosą w sobie piękno, każdy odbiera w inny sposób. I wersja jest mi bliższa z uwagi na melodyjność przekazu… ale i druga ma swój urok. Z żadnej bym nie zrezygnowała.
haha :0 Marylko dziękuję Ci najmocniej jak umiem , wszystkie wiersze jak dzieci
Basik, stanowczo druga. Jest przepiękna i wiersz, aż się prosi, takiego rozpisania na strofy. W pierwszej, sie troszeczkę potykalam, natomiast ta, jest iście boska
Basik, stanowczo druga. Jest przepiękna i wiersz, aż się prosi, takiego rozpisania na strofy. W pierwszej, sie troszeczkę potykalam, natomiast ta, jest iście boska