Wracam jak bumerang żeby jeszcze swoje trzy grosze wtrącić.
Myślę, że czasem każdego z nas dopada nagonka codzienności w jakiś szczególny sposób, a jeśli do tego dołoży się np. brak zrozumienia, to już wydaje nam się, że nic nie ma sensu i świat wali nam się na głowę. Mamy wrażenie, że jesteśmy marnym pyłem nikomu nie potrzebnym, że nawet gdybyśmy zniknęli my, czy nasze stworki-utworki(dzieci-wiersze), to i tak nikt tego by nie zauważył, a to nie prawda. Może gdzieś na olbrzymich forach posiadających setki użytkowników, gdzie nikt nikogo nie zna, a wiersze traktuje się jak kolejny dopust boży, może tam ale nie tu Leszku.
Choć czasem się spieramy, poprawiamy wg siebie, to jednak wiem (przynajmniej jeśli chodzi o mnie), że całe piękno polega na naszej różnorodności i wiem że gdyby brakło Twoich wierszy, czy wierszy innych użytkowników, to by mi ich strasznie brakowało. I wydaje mi się, że nie tylko mi . Dlatego tak bardzo nie zgadzam się z ostatnią strofą, a cały wiersz dotyka smutkiem...przygnębieniem.
p.s.
Pawle nie jesteś ograniczony, a jedynie uparty ;
Jeśli piszemy tak jak czujemy, a ktoś nam coś wytyka, to najczęściej się z tym nie zgadzamy i to jest całkiem normalny odruch , a jeśli ktoś nam przerabia nasze dziecko wg swojego widzimisię, to najczęściej byśmy gryźli, no przynajmniej ja ...choć patrząc na Wasze reakcje nie jestem pewna, czy tylko ja
Lidzieńko masz rację, że miejsce, które stworzyliśmy wszyscy razem jest niezwykłe i niezwykłe przyjaźnie tu się narodziły. Dobrze jest wiedzieć, że jesteście.
Cóż ..ja bardzo chętnie chowam się w cieniach twoich wierszy Leszku
z ukłonem L.G.
Leo siądź pod ich liściem a odpocznij sobie.
Daria [Usunięty]
Wysłany: 2008-04-16, 22:23
Leszek Wlazło napisał:
"w wersach kryje się przed dziką zwierzyną
zwabioną otwartymi ranami
kluczy zmieniając wygląd
próbuje słowami nie łzawić
coraz bliżej podchodzi nagonka
bezlitośnie wystawiając na strzały
jeśli przyjdzie mu nawet strofy oddać
przestanie marzyć
to zgaśnie i tak ledwo tlące
nikt nie zauważy że odszedł
porozrzucane gdzieniegdzie rymy
zapomnienie posprząta
nikt nie będzie dociekać przyczyn
dlaczego wiersze przestały pląsać"
- nic dodać nic ująć- obraz jak namalowany:)
No ładnie podobno słoń mi na ucho nadepnął a tworzę muzykę w wierszach, cokolwiek bym nie chciał namalować to i tak wychodzi słoń, a jak mówicie maluję liryczne obrazy. Dziwy jakieś.