Napiszę utwór, wiersz unikalny,
będzie to wierszyk, szczery, banalny,
a w nim najprostsze popłyną słowa,
ot, taka moja zwykła rozmowa.
Będę w nim pisał, że kocham szczerze,
tak wprost spod serca, że w miłość wierzę,
że pieścić lubię i być pieszczony,
a wiersz - zwyczajnie – będzie dla żony
Że to prostackie, śmieszne, ograne ?
Że powtarzane razów miliony ?
Może to racja, może przestanę
i wiersz napisze uwspółcześniony.
Precz czułe słówka , precz proste rymy,
już nie ma „serca, nie ma, że „kocham”,
starej poezji rozgonię dymy ,
żadne banały , żadna już wiocha !
A w wierszu prześlę mojej bogdance
( o ileż wznioślej brzmi to niż „żona”)
szalonych uczuć mych kontredanse,
serca porywów czułych znamiona.
Niech alegorie te transgeniczne
w kosmicznym pędząc gdzieś eterze
krzyczą w przestrzeni galaktycznej,
że ja tu wołam i że wciąż wierzę,
iż głos w miliardy słów powielony
jak międzygwiezdny pył wszechświata
pośród galaktyk nim roziskrzonych
z gwiazdy na gwiazdę dalej ulata.
Że co ?, Że jeszcze to staroświeckie ?
Że rymy jakieś takie dokładne ?
Że poetyckim wciąż jestem dzieckiem ?
Wiersz przegadany, przerzutnie żadne ?
Nie, nie pozwolę, ja Was uciszę !
Wiersz płodzę - krótki, współczesny, biały
i poetyckiej folgując pysze
w dzieło to talent swój wciskam cały !
... i wesolutko
chociaż nie całkiem po prostu serdecznie E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
Tej ostatniej wersji nie chciałabym otrzymać nawet na łożu śmierci.
Świetnie jak zwykle!
Zażartowałeś sobie z trendów, regułek i ramek - rządzących sie poezją.
Trzy wersje, trzy razy wyznane uczucie no cóż...
- jestem staromodna i I wersja zdecydowanie!
Wszystko na to wskazuje, że nie jest miłosniczką poezji białej
_________________ Co partaczowi zajmie trzy strony,
geniusz w trzech słowach pomieści,
dlatego wierszy moich jest mało,
lecz za to ileż w w nich treści
_________________ Co partaczowi zajmie trzy strony,
geniusz w trzech słowach pomieści,
dlatego wierszy moich jest mało,
lecz za to ileż w w nich treści