ogród zaprzeszły
Autor
Wiadomość
mironiusz
Dołączył: 17 Maj 2011 Posty: 8224
Wysłany: 2011-06-24, 01:27 ogród zaprzeszły
pamiętam ogród zarosły tajemnicą
sekretne miejsca letnich zauroczeń
dłonie pełne truskawek
zapachy życia i pierwsze słowa
pamiętam leśną woń poziomek
wymuskanych niewinnie z krzewów
przyrastających do drewnianej chatki
z niewielkim oknem na świat
w ustach czuję do dziś
głaskane wiatrem dzieciństwo
w kosztowanych czereśniach
wszystko odwiecznie niedawne
a zmierzch zapada coraz wyraźniej
o nim nie zdążę napisać
pewnej deszczowej jesieni
czy zabiorę tam zapachy życia
_________________ I będą mi grały wiatry...
M.
Witold Kiejrys
witek
Wiek: 82 Dołączył: 13 Gru 2010 Posty: 4084 Skąd: Bartoszyce
Wysłany: 2011-06-25, 15:03
drugą i trzecią strofę zamieniam miejscami,
ostatnią zaś czytam:
dzisiaj zmierzch zapada coraz szybciej
pewnej deszczowej jesieni
nie zdążę o nim napisać -
które zapachy życia zabiorę?
ale.....autorem wiersza zawsze będzie mironiusz,
pozdrawiam serdecznie
_________________ człowiek szlachetny rozumie prawość, człowiek małostkowy rozumie zysk
Konfucjusz
mironiusz
Dołączył: 17 Maj 2011 Posty: 8224
Wysłany: 2011-06-26, 00:09
Dziękuję, parę rzeczy mam do przemyślenia. Naprawdę dziekuję.
Pozdrawiam.
_________________ I będą mi grały wiatry...
M.
Marzena
Wiek: 40 Dołączyła: 15 Paź 2010 Posty: 714 Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 2011-06-26, 18:32
Cóż za arkadia... Chciałoby się spakować i pierwszym, lepszym pociągiem przenieść się tam i zakorzenić!
amandalea
Lidia Kowalczyk
Wiek: 64 Dołączyła: 17 Paź 2007 Posty: 21336
Wysłany: 2011-06-27, 09:35
Plastyczne trzy strofy ...nad ostatnią podumałabym jeszcze i pytania nie zadała
_________________a po nas już nic
jeno popiół i zgliszcza
życie to jeden wic
rzekł uczeń mistrza
Irena
Dołączyła: 02 Cze 2008 Posty: 6353 Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 2011-06-27, 18:15
Wyobraź sobie, że czytając przypomniałam sobie smak czereśni z ogrodu dzieciństwa...dużych ciemnych...a dziś zupełnie mnie nie kręcą
Nie stosujesz interpunkcji , a więc pytajnik na końcu zbyteczny, wers sam w sobie jest pytaniem.
Serdecznie........................................................Ir
_________________kto piórem walczy temu chwała
niech niepokorne wiersze pisze
dla mnie poezja to nieśmiałość
anioła który odszedł w ciszę - Grzegorz Szafoni
anastazja
Anastazja Mileszko
Dołączyła: 12 Lis 2009 Posty: 4002 Skąd: zza rzeki
Wysłany: 2011-06-27, 20:10
Sielski wiersz, prawie jakby u mnie w domu rodzinnym. Pozdrawiam
mironiusz
Dołączył: 17 Maj 2011 Posty: 8224
Wysłany: 2011-06-27, 20:48
amandalea napisał/a: Plastyczne trzy strofy ...nad ostatnią podumałabym jeszcze i pytania nie zadała
Dziękuję. Ach, szkoda mi ją ruszać...
_________________ I będą mi grały wiatry...
M.
mironiusz
Dołączył: 17 Maj 2011 Posty: 8224
Wysłany: 2011-06-27, 20:49
Irena napisał/a: Wyobraź sobie, że czytając przypomniałam sobie smak czereśni z ogrodu dzieciństwa...dużych ciemnych...a dziś zupełnie mnie nie kręcą
Nie stosujesz interpunkcji , a więc pytajnik na końcu zbyteczny, wers sam w sobie jest pytaniem.
Serdecznie........................................................Ir
Rzeczywiście, do usunięcia. Pozdrawiam ciepło...
_________________ I będą mi grały wiatry...
M.
mironiusz
Dołączył: 17 Maj 2011 Posty: 8224
Wysłany: 2011-06-27, 20:52
anastazja napisał/a: Sielski wiersz, prawie jakby u mnie w domu rodzinnym. Pozdrawiam
Dziękuję. Coraz bardziej wracają do mnie te obrazy... Miło, że zajrzałaś...
_________________ I będą mi grały wiatry...
M.
Abi
Dołączyła: 31 Gru 2008 Posty: 4286
Wysłany: 2011-06-27, 22:12
ja
do siebie
uszczupliłabym nieco,
ale ponoć kochanego... nigdy za wiele...
D.
mironiusz
Dołączył: 17 Maj 2011 Posty: 8224
Wysłany: 2011-06-27, 22:27
Ach te kobiety, nawet w taki sposób zauważą, że przyrosło coś niecoś...
Pozdrawiam.
_________________ I będą mi grały wiatry...
M.
an [Usunięty ]
Wysłany: 2012-01-27, 11:03
To tak piękny i tyle budzący (śmiem twierdzić: w każdym czytelniku) wspomnień wiersz, że aż trudni mi skupić myśli... Któż z nas nie ma swoich smaków dzieciństwa, zapamiętanych na zawsze widoków?...
Jakże cudownie powrócić do tego wszystkiego, gdy mróz za oknem, a szara rzeczywistość przytłacza...
We mnie to smak poziomek jest tym z przeszłości..., ich barwa i zapach..., a wokół las...
Ech - rozmarzyłam się
Pokłony, mironiuszu ...
Bożena
Kluszczyńska
Dołączyła: 21 Paź 2011 Posty: 2978
Wysłany: 2012-01-27, 12:18
Mironiuszu w wierszu tym wyraziłeś i moje emocje z dzieciństwa- momentami miałam wrażenie że to moje wspomnienia
mironiusz napisał/a: pamiętam ogród zarosły tajemnicą
sekretne miejsca letnich zauroczeń
dłonie pełne truskawek
zapachy życia i pierwsze słowa
a ja pamiętam pierwsze kroki
i rece matki wyciągnięte do mnie
i wolę pójścia tak by ich dotknąć
to chyba tajemnica życia
pozdrawiam serdecznie
_________________ Istnieje wiele hałasów, ale tylko jedna cisza.
mironiusz
Dołączył: 17 Maj 2011 Posty: 8224
Wysłany: 2012-01-27, 23:58
antewasin napisał/a: To tak piękny i tyle budzący (śmiem twierdzić: w każdym czytelniku) wspomnień wiersz, że aż trudni mi skupić myśli... Któż z nas nie ma swoich smaków dzieciństwa, zapamiętanych na zawsze widoków?...
Jakże cudownie powrócić do tego wszystkiego, gdy mróz za oknem, a szara rzeczywistość przytłacza...
We mnie to smak poziomek jest tym z przeszłości..., ich barwa i zapach..., a wokół las...
Ech - rozmarzyłam się
Poszukiwaczko...
Mamy swoje smaki, mamy...
_________________ I będą mi grały wiatry...
M.