pamiętam jak pierwszy raz zobaczyłam Gaspard'a właśnie w tej roli
tak młodziutki aktor, a zagrał, jak dla mnie, rewelacyjnie, niesamowicie wczuł się w rolę młodego Lecter'a
...a muzyka - uwielbiam taką, mroczna, klimatyczna, pobudzająca do zagłębienia się w siebie, w zakątki duszy
an [Usunięty]
Wysłany: 2012-06-17, 20:35
AsiaArwen napisał/a:
pamiętam jak pierwszy raz zobaczyłam Gaspard'a właśnie w tej roli
tak młodziutki aktor, a zagrał, jak dla mnie, rewelacyjnie, niesamowicie wczuł się w rolę młodego Lecter'a
...a muzyka - uwielbiam taką, mroczna, klimatyczna, pobudzająca do zagłębienia się w siebie, w zakątki duszy
Zgadzam się w stu procentach! Gaspard zrobił na mnie ogromne wrażenie i tylko wzmógł fascynację Hannibalem Lecterem. Bo... coś jest w tej (demonicznej przecież!) postaci...
A muzyka - otwiera i porusza... budzi nienazwane...