POSTscriptum Strona Główna  
  POSTscriptum
FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 

Odpowiedz do tematu POSTscriptum Strona Główna » ODSKOCZNIA » Lubię poczytać... » Odeszła Wisława Szymborska
Odeszła Wisława Szymborska
Autor Wiadomość
el 

Dołączyła: 16 Gru 2007
Posty: 8708
Wysłany: 2012-02-01, 21:21   Odeszła Wisława Szymborska

"Umrzeć - tego się nie robi kotu/ Bo co ma począć kot/ w pustym mieszkaniu..."


Miała lepsze i słabsze teksty, ale jednak zawsze Ją czytałam.
_________________
kroplą miodu pocieszamy błaznów
lub sami ze sobą rozgryzamy liść mięty
 
 
Marek 
Z. Marek Piechocki


Wiek: 79
Dołączył: 19 Paź 2007
Posty: 15295
Wysłany: 2012-02-01, 21:38   

Nie pamiętam tytułu - to był właściwie taki album z malarstwem Jakiejś artystki i wierszami Noblistki - chyba w nim właśnie ten o kocie wiersz... co to na obrażonych łapkach... rewelka!
 
 
Leszek Wlazło 


Wiek: 70
Dołączył: 18 Paź 2007
Posty: 19054
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2012-02-01, 21:57   

Niezależnie od opinii była KIMŚ, :)
 
 
el 

Dołączyła: 16 Gru 2007
Posty: 8708
Wysłany: 2012-02-01, 22:10   

Kot w pustym mieszkaniu

Umrzeć - tego się nie robi kotu.
Bo co ma począć kot
w pustym mieszkaniu.
Wdrapywać się na ściany.
Ocierać między meblami.
Nic niby tu nie zmienione,
a jednak pozamieniane.
Niby nie przesunięte,
a jednak porozsuwane.
I wieczorami lampa już nie świeci.

Słychać kroki na schodach,
ale to nie te.
Ręka, co kładzie rybę na talerzyk,
także nie ta, co kładła.

Coś sie tu nie zaczyna
w swojej zwykłej porze.
Coś się tu nie odbywa
jak powinno.
Ktoś tutaj był i był,
a potem nagle zniknął
i uporczywie go nie ma.

Do wszystkich szaf sie zajrzało.
Przez półki przebiegło.
Wcisnęło się pod dywan i sprawdziło.
Nawet złamało zakaz
i rozrzuciło papiery.
Co więcej jest do zrobienia.
Spać i czekać.

Niech no on tylko wróci,
niech no się pokaże.
Już on się dowie,
że tak z kotem nie można.
Będzie się szło w jego stronę
jakby się wcale nie chciało,
pomalutku,
na bardzo obrażonych łapach.
O żadnych skoków pisków na początek
_________________
kroplą miodu pocieszamy błaznów
lub sami ze sobą rozgryzamy liść mięty
 
 
Elżbieta 
E.M.B.A.


Wiek: 27
Dołączyła: 21 Sty 2008
Posty: 18479
Wysłany: 2012-02-01, 22:17   

Szkoda.
Jak każdego człowieka,
każdego poety, poetki,
życia.

E
_________________
przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
ˆ E

 
 
an
[Usunięty]

Wysłany: 2012-02-02, 17:43   

Obmyślam świat


Obmyślam świat, wydanie drugie,
wydanie drugie poprawione,
idiotom na śmiech,
melancholikom na płacz,
łysym na grzebień,
psom na buty.

Oto rozdział:
Mowa Zwierząt i Roślin,
gdzie przy każdym gatunku
masz słownik odnośny.
Nawet proste dzień dobry
wymienione z rybą
ciebie, rybę i wszystkich
przy życiu umocni.

Ta, dawno przeczuwana,
nagle w jawie słów
improwizacja lasu!
Ta epika sów!
Te aforyzmy jeża
układane, gdy
jesteśmy przekonani,
że nic, tylko śpi!

Czas (rozdział drugi)
ma prawo do wtrącania się
we wszystko czy to złe, czy dobre.
Jednakże - ten, co kruszy góry,
oceany przesuwa i który
obecny jest przy gwiazd krążeniu,
nie będzie mieć najmniejszej władzy
nad kochankami, bo zbyt nadzy,
bo zbyt objęci, z nastroszoną
duszą jak wróblem na ramieniu.

Starość to tylko morał
przy życiu zbrodniarza.
Ach, więc wszyscy są młodzi!
Cierpienie (rozdział trzeci)
ciała nie znieważa.
Śmierć,
kiedy śpisz, przychodzi.

A śnić będziesz,
że wcale nie trzeba oddychać,
że cisza bez oddechu
to niezła muzyka,
jesteś mały jak iskra
i gaśniesz do taktu.

Śmierć tylko taka. Bólu więcej
miałeś trzymając różę w ręce
i większe czułeś przerażenie
widząc, że płatek spadł na ziemię.

Świat tylko taki. Tylko tak
żyć, I umierać tylko tyle.
A wszystko inne - jest jak Bach
chwilowo grany
na pile.





Dzięki Swym wierszom pozostanie na zawsze w świadomości ludzi...
Nieśmiertelna :)
 
 
Irena 


Dołączyła: 02 Cze 2008
Posty: 6353
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 2012-02-02, 19:50   

Słowo jest trwalsze od kamienia, który z czasem wietrzeje na mrozie i deszczu.
Miała taką pogodę w sobie, że "światłość wiekuista" nad Jej nazwiskiem zapewne nie zgaśnie.
Może podzielmy się utworami, które w nas szczególnie zapadły.
Ten poniżej "chodzi" ze mną od lat...co roku przepisywany z kalendarzyka na kalendarzyk.



Miłość szczęśliwa



Miłość szczęśliwa. Czy to jest normalne,
czy to poważne, czy to pożyteczne -
co świat ma z dwojga ludzi,
którzy nie widzą świata?
Wywyższeni ku sobie bez żadnej zasługi,
pierwsi lepsi z miliona, ale przekonani,
że tak stać się musiało - w nagrodę za co? za nic;
światło pada znikąd -
dlaczego właśnie na tych, a nie innych?
_________________
kto piórem walczy temu chwała
niech niepokorne wiersze pisze
dla mnie poezja to nieśmiałość
anioła który odszedł w ciszę
- Grzegorz Szafoni
 
 
an
[Usunięty]

Wysłany: 2012-02-02, 20:59   

Miniatura średniowieczna

Po najzieleńszym wzgórzu,
najkonniejszym orszakiem,
w płaszczach najjedwabniejszych.

Do zamku o siedmiu wieżach,
z których każda najwyższa.

Na przedzie xiążę
najpochlebniej niebrzuchaty,
przy xiążęciu xiężna pani
cudnie młoda, młodziusieńka.

Za nimi kilka dwórek
jak malowanie zaiste
i paź najpacholętszy,
a na ramieniu pazia
coś nad wyraz małpiego
z przenajśmieszniejszym pyszczkiem
i ogonkiem.

Zaraz potem trzej rycerze,
a kazdy się dwoi, troi,
i jak który z miną gęstą
prędko inny z miną tęgą,
a jak pod kim rumak gniady,
to najgniadszy moiściewy,
a wszystkie kopytkami jakoby muskając
stokrotki najprzydrożniejsze.

Kto zasię smutny, strudzony,
z dziurą na łokciu i z zezem,
tego najwyraźniej brak.

Najżadniejszej też kwestii
mieszczańskiej czy kmiecej
pod najlazurowszym niebem.

Szubieniczki nawet tyciej
dla najsokolszego oka
i nic nie rzuca cienia wątpliwości.

Tak sobie przemile jadą
w tym realiźmie najfeudalniejszym.
Onże wszelako dbał o równowagę:
piekło dla nich szykował na drugim obrazku.
Och, to sie rozumiało
arcysamo przez się.
 
 
amandalea 
Lidia Kowalczyk


Wiek: 64
Dołączyła: 17 Paź 2007
Posty: 21336
Wysłany: 2012-02-02, 23:49   

Odszedł człowiek, różnie o Niej mówili ludzie za życia ale tak jak napisała el:
Cytat:
Miała lepsze i słabsze teksty, ale jednak zawsze Ją czytałam.
_________________
a po nas już nic
jeno popiół i zgliszcza
życie to jeden wic
rzekł uczeń mistrza
 
 
pasikonik 
niepijący alkoholik

Wiek: 57
Dołączył: 17 Wrz 2009
Posty: 5544
Skąd: Wetlina
Wysłany: 2012-02-03, 00:27   

Napiszę więcej... nie. Jako poetka była...


Nie cytuję oryginału, bo nawet go nie szukałem - czy warto w takiej sytuacji szukać?
Śpiewam tę piosenkę. Muzykę napisała dziewczyna, z którą grałem w teatrze dwadzieścia lat temu.
Teraz odważę się nagrać moje i Wasze życie.
Jutro.


      buffo


    najpierw minie nasza miłość
    potem sto i dwieście lat
    potem znów będziemy razem
    komediantka i komediant

    ulubieńcy publiczności
    odegrają nas w teatrze
    mała farsa z kupletami
    trochę tańca dużo śmiechu

    trafny rys obyczajowy i oklaski
    będziesz śmieszny nieodparcie
    na tej scenie z tą zazdrością w tym krawacie

    moja głowa zawrócona
    moje serce i korona
    moje serce pękające
    i korona spadająca

    będziemy się spotykali
    rozstawali - śmiech na sali
    siedem rzek siedem gór
    między sobą obmyślali

    i jak by nam było mało
    rzeczywistych klęsk i cierpień
    dobijemy się słowami
    dobijemy się słowami

    a potem się pokłonimy
    i to będzie farsy kres
    spektatorzy pójdą spać
    ubawiwszy się do łez

    oni będą ślicznie żyli
    oni miłość obłaskawią
    tygrys będzie jadł z ich ręki
    tygrys będzie jadł z ich ręki

    a my wiecznie jacyś tacy
    a my w czapkach z dzwoneczkami
    w ich dzwonienie barbarzyńsko zasłuchani

    a my wiecznie jacyś tacy
    a my w czapkach z dzwoneczkami
    w ich dzwonienie barbarzyńsko zasłuchani

    a my...
_________________
Subskrybuj kanał youtube: https://www.youtube.com/c...CkmHWN5dQv4L9cg
 
 
Ewa 
...zobaczyć tęczę...


Wiek: 55
Dołączyła: 05 Maj 2008
Posty: 2300
Skąd: gdzieś w Małopolsce
Wysłany: 2012-02-12, 19:01   

Nic dwa razy


Nic dwa razy się nie zdarza
i nie zdarzy. Z tej przyczyny
zrodziliśmy się bez wprawy
i pomrzemy bez rutyny.

Choćbyśmy uczniami byli
najtępszymi w szkole świata,
nie będziemy repetować
żadnej zimy ani lata.

Żaden dzień się nie powtórzy,
nie ma dwóch podobnych nocy,
dwóch tych samych pocałunków,
dwóch jednakich spojrzeń w oczy.

Wczoraj, kiedy twoje imię
ktoś wymówił przy mnie głośno,
tak mi było, jakby róża
przez otwarte wpadła okno.

Dziś, kiedy jesteśmy razem,
odwróciłam twarz ku ścianie.
Róża? Jak wygląda róża?
Czy to kwiat? A może kamień?

Czemu ty się, zła godzino,
z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
Jesteś - a więc musisz minąć.
Miniesz - a więc to jest piękne.

Uśmiechnięci, wpół objęci
spróbujemy szukać zgody,
choć różnimy się od siebie
jak dwie krople czystej wody.


* Wisława Szymborska
_________________
Zaskocz mnie, zaintryguj, zainspiruj
a wtedy - kto wie - może powiem Ci kim jestem.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
POSTscriptum Strona Główna » ODSKOCZNIA » Lubię poczytać... » Odeszła Wisława Szymborska


Kontakt:

w sprawach merytorycznych:
Amandalea: amandalea@interia.pl, Leszek Wlazło: niepoeta2@wp.pl

w sprawach techniczno-merytorycznych:
Łukasz Pfeffer (luk19952): lukasz@pfeffer.com.pl


Pfeffer.com.pl - Zaistniej w internecie
 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by Nieoficjalny support phpBB2 by Przemo