Jestem przeciw, nie podoba mi się publiczne piętnowanie innych w sposób całkowicie niezaszyfrowany. Nawet twarze skazanych są pokazywane dopiero wówczas, jeśli będzie na to zgoda sądu.
Dla mnie to nie wiersz. Jest zbyt wprost (szczególnie tytuł), zbyt oczywisty i zbyt moralizatorski.
Przepraszam Leszku
Pozdrawiam
Zosia
PS Może, kiedy emocje opadną, zobaczę co innego.
Zosiu to Ty personifikujesz wiersz, a nie ja. Ja tylko przedstawiłem problem, z którym zatknęło się wielu. Wyrażam także mój stosunek do problemu, a to chyba mi wolno. Czy niezaszyfrowany to nie wiem, wydaje mi się, że takim jest dla niewielu osób. Pozdrawiam Leszek.
Jestem przeciw, nie podoba mi się publiczne piętnowanie innych w sposób całkowicie niezaszyfrowany. Nawet twarze skazanych są pokazywane dopiero wówczas, jeśli będzie na to zgoda sądu.
Dla mnie to nie wiersz. Jest zbyt wprost (szczególnie tytuł), zbyt oczywisty i zbyt moralizatorski.
Przepraszam Leszku
Pozdrawiam
Zosia
PS Może, kiedy emocje opadną, zobaczę co innego.
Nie zgodzę się z tobą Zosiu, wybacz ale nie wiem co i gdzie tak wzburzyło Leszka, nie byłam świadkiem, którym być może byłaś Ty. Natomiast nie raz i nie dwa byłam świadkiem tego typu zachowań i zawsze byłam tym zniesmaczona...zdegustowana...i przerażona gdy było dotyczyło ono młodych osób, a zasmucona gdy już bardzo "dojrzałych". Rozejrzyj się wokół siebie dobrze, przespaceruj po knajpkach, kawiarenkach i parkach, posłuchaj, a może wtedy odbierzesz ten wiersz bardziej uniwersalnie.
Czy należy piętnować tego typu zachowanie??
A może przejść obojętnie odwracając głowę udawać, że się nie widzi, nie słyszy, że mnie to nie dotyczy?? Jasne możne i tak tylko wtedy trzeba się liczyć z tym, że pewnego dnia może się właśnie nam coś takiego przydarzyć i jak wtedy będziemy się czuli?, czy wtedy będziemy mogli być oburzeni i piętnować takie zachowanie?
Też mi się nie chce wierzyć w taką przyszłość.
Niczego nie rozszyfrowuję, jak ufam na szczęście .
Dla mnie to kolejny dobry wiersz Leszka .
Oczywiscie z jednym wyjątkiem.
Wyrozowi „kurwa” w wierszach - przynajmniej rymownaych, klimatycznych i nastrojowych mówię stanowcze – nie.
Wystarczy go w codziennym życiu .
Z ukłonem L.G.
_________________ " Każdy dzień to takie małe życie "
Leszku, bez literówki o całe niebo lepiej, to na początek.
Co do meritum wiersza, ja też nie wiem, kto Ci dokuczył, ale to nie jest istotne. Najważniejsze, żeby nie milczeć, bo jak się milczy, to człowieka to, co nie powiedziane na głos: drąży, boli, przeszkadza.
Widzę w Twoim wierszu dwie grupy adresatów. Jedni, to zwyczajna łobuzeria, tacy, co mając właśnie lat 20-trochę - a często mniej - uważają, że świat wokół nich się kręci, że tylko oni, że oni to ten pępek, że reszta w ogóle pod ścianami ma się przemykać i tyle, a oni zapijaczeni, zaślinieni, zabełkotani, źli na wszystko i na wszystkich sieją strach.
Druga grupa, to "artyści" - tu mam nadzieję, że nikogo nie obrażę, bo to co piszę, to tylko wynik moich obserwacji - dość młodzi, właśnie tak po 20-parę, którzy uliczną często estetykę przenoszą do poezji, do twórczości, i koniecznie chcą udowodnić, że mają rację, że tylko ich spojrzenie ma wartość i wagę, i jakżesz oni cierpią, bo nie są rozumiani przez tych innych, którzy zauważają piękno i dobro i o tym chcą pisać i piszą. Przecież, według grupy wrażliwych, młodych i gniewnych - tu użyję wyrażenia, które gdzieś tam kiedyś usłyszałam i zapamiętałam - świat to syf, malaria i gonokoki.
Wiesz, myślę, że pisanie wierszem dla takich ludzi, to za wiele, nie warto, i tak nie zrozumieją. Dla tych, którzy zrozumieją "artyzm", to po prostu następny przykład Twojego doskonałego panowania nad językiem, obrazami, co ja tu zresztą. Już się nie wymądrzam.
Tylko jeszcze jedna uwaga, może jednak jest nadzieja, że za wirażem jest lepsza przyszłość? Nikt nieprzytomnej kłody do żadnej odpowiedzialnej pracy nie zaprosi. Chyba? A ci, którzy tylko smg (skrót od powiedzenia, które cytowałam wcześniej) widzą wokoło, też często z tego wyrastają i nagle widzą świat w nieco innych barwach i słowach.
Co do przekleństwa w pierwszym wersie, nie popieram, nie pochwalam, nie używam, rozumiem jednak, że było tu konieczne.
Wiersz bardzo dobry.
serdeczności Elżbieta
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
El, ależ względy! uwielbiam serniczki! dziękuję!
a z powodu-ż?
E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
ja sobie wypraszam takie insynuacje, ja siem sowom nie czujem, co najwyżej jaskółką albo skwowronką tudzież flamingiem
zapomniałam, nawet te okulary sowie tylko czasem do czytania drobnym maczkiem nalepek zakładam, O!
E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
ja sobie wypraszam takie insynuacje, ja siem sowom nie czujem, co najwyżej jaskółką albo skwowronką tudzież flamingiem
zapomniałam, nawet te okulary sowie tylko czasem do czytania drobnym maczkiem nalepek zakładam, O!
E