Wszystko pięknie i ładnie tylko po co to...zgnębiony jutrem
Jutrem nie trzeba martwić się na zapas , a rozsądek bywa niemądry
A wiersz jest wyrafinowany
zadaję sobie pytanie jak to być może
że mijający przynosi promienie słońca
Czasem i za to potrzebne podziękowanie,
nie każdy przeżyty dzień jest niewłaściwy
(chyba, że na własne żądanie)
A jutro...no cóż nigdy jeszcze nie wiadomo, bo może...go nawet nie być!
zadaję sobie pytanie jak to być może
że mijający przynosi promienie słońca
Czasem i za to potrzebne podziękowanie,
nie każdy przeżyty dzień jest niewłaściwy
(chyba, że na własne żądanie)
A jutro...no cóż nigdy jeszcze nie wiadomo, bo może...go nawet nie być!
Pomysł i wykonanie - jak zwykle - rewelacja!
A poniżej zacytowana zwrotka?... nie ma określenia, które oddałoby moje wrażenia po jej przeczytaniu... ech...!
Leszek Wlazło napisał/a:
chłonę chwile wyrafinowanej pieszczoty
wplatanej w płatków różanych muśnięcia
gdybym mógł jeszcze myśli przepłoszyć
to wieczór by nie smętniał
Pomysł i wykonanie - jak zwykle - rewelacja!
A poniżej zacytowana zwrotka?... nie ma określenia, które oddałoby moje wrażenia po jej przeczytaniu... ech...!
Leszek Wlazło napisał/a:
chłonę chwile wyrafinowanej pieszczoty
wplatanej w płatków różanych muśnięcia
gdybym mógł jeszcze myśli przepłoszyć
to wieczór by nie smętniał