Nie przeczę, lubię kiedy mnie chwalą,
no lubię.... nic już nie poradzę,
jak lukrowane duby mi smalą,
to radość wewnątrz tak mnie rozsadza,
i tak gwałtownie rośnie mi EGO,
że kwitnę !
rosnę !
nie oddam tego
za żadne skarby, żadne pieniądze,
ani za piwo, ni flaszkę wódki,
bo rozsadzają mnie twórcze żądze,
dzień mi się stale wydaje krótki,
pomysły nowe, co raz to lepsze
i tworzę,
piszę,
wierszyk za wierszem,
słowo za słowem,
strofa za strofą,
juz zdanie nowe
i zwrotkę nową,
pyszną przerzutnię
i paralelę,
tutaj wers utnę,
tam słów zbyt wiele,
średniówkę skrócę
i rytm poprawię,
rymy odwrócę,
wersy przestawię...
Ech, jak pisanie
pięknie mi leci,
już prawie ranek...
Brawo!
Za przymrużenie oka, chociaż czuję przez skórę, że nie do końca przymrużenie... Brawo także za zgrabne połączenie umiejętności warsztatowych z poczuciem humoru, ironią /sarkazmem?/, a nawet, wyczytywanym między wersami, rozczarowaniem...?
Nadinterpretowałam??? - może ciut ciut...
a któż nie lubi kiedy go chwalą
miodem lukrują zbolałe serce
wiarę znów wskrzeszą nieco przygasłą
mówiąc że czytać chcą więcej i więcej
kto ma odwagę niechaj zaprzeczy
rzuci kamieniem albo kalumnią
cisza więc chyba coś tu na rzeczy
żadne wykręty prawdy nie tłumią
_________________ a po nas już nic
jeno popiół i zgliszcza
życie to jeden wic
rzekł uczeń mistrza
Za przymrużenie oka, chociaż czuję przez skórę, że nie do końca przymrużenie... Brawo także za zgrabne połączenie umiejętności warsztatowych z poczuciem humoru, ironią /sarkazmem?/, a nawet, wyczytywanym między wersami, rozczarowaniem...?
Nadinterpretowałam??? - może ciut ciut..
Hm, rozczarowanie ? chyba nie, raczej zazdrość, że konstrukcja psychiczna nie pozwala mi na pisanie wierszy lirycznych, mądrych, poruszajacych ważne problemy ludzkości, pozostawiając mi skromne pole drobnych uśmieszków , czasem jakiejś tam satyry.
Przymrużenie oka ? - ano pewnie, zwłaszcza gdy piszę o koszu na śmieci , ale może i odwrotnie, gdy piszę o płynnym "pisaniu". Któż to wie ?
Ironia ? najczęściej z samego siebie
choć :
nie przeczę, lubię jak mnie pochwalą
no, bo po prawdzie, któż tego nie lubi ?
lecz gdy pochwały zbyt liczne sie zwalą,
to najtwardszego łacno mogą zgubić
_________________ Co partaczowi zajmie trzy strony,
geniusz w trzech słowach pomieści,
dlatego wierszy moich jest mało,
lecz za to ileż w w nich treści
Bardzo zgrabnie zastanawia mnie tylko wytłuszczenie:
Nie przeczę, lubię kiedy mnie chwalą,
no lubię.... nic już nie poradzę,
jak lukrowane duby mi smalą,
to radość wewnątrz tak mnie rozsadza,
i tak gwałtownie rośnie mi EGO,
To połączenie elementów emocjonalnych z symulacją języka potocznego, stosowne (tak elementy jak i język) dla podkreślenia spontaniczności i szczerości wyznania
_________________ Co partaczowi zajmie trzy strony,
geniusz w trzech słowach pomieści,
dlatego wierszy moich jest mało,
lecz za to ileż w w nich treści
A w sensie rytmu - to typowe wypełniacze, choć tu z dodatkową funkcją jak powyżej
_________________ Co partaczowi zajmie trzy strony,
geniusz w trzech słowach pomieści,
dlatego wierszy moich jest mało,
lecz za to ileż w w nich treści
To połączenie elementów emocjonalnych z symulacją języka potocznego, stosowne (tak elementy jak i język) dla podkreślenia spontaniczności i szczerości wyznania
raczej zazdrość, że konstrukcja psychiczna nie pozwala mi na pisanie wierszy lirycznych, mądrych, poruszajacych ważne problemy ludzkości, pozostawiając mi skromne pole drobnych uśmieszków , czasem jakiejś tam satyry.
Szczere słowa i zakończnie wyznania rekompensują mi rytmiczny bałagan w wierszu.
Mimo iż nie lirycznie czyta się ciebie w tym werszu z zaciekawieniem .
Uszanowanie L.G.
_________________ " Każdy dzień to takie małe życie "
Szczere słowa i zakończnie wyznania rekompensują mi rytmiczny bałagan w wierszu.
Uff, Leonie, nie wiem, czy cieszyć się za dobre słowo, czy płakać za rytmiczny bałagan.
Widzisz, proponuję ten wiersz przeczytać ponownie, ale głośno, zawierzyć uszom na równi z oczami.
Jeśli nie będziesz sugerował sie wersyfikacją, albo nieco ją zmienisz, otrzymasz regularny 10-zgłoskowiec ( z jednym wyjątkiem, gdzie jest 9 zgłosek, ale jest zaznaczona pauza, tu "robiąca" za 10-tą, zamiast "wypełniacza" typu i lub tu), z równą średniówką po 5-tej.
Zastosowana przeze mnie wersyfikacja ma w zamiarze wymuszać ( tam, gdzie krótsza)wzmocnienie tempa czytania, jak również silniejszy akcent interpretacyjny.
No, może gdzieniegdzie jest różne akcentowanie w początkach wersów, ale nie burzy ono rytmu w sposób zbytnio dostrzegalny.
Na ogół nie angażuję się w obronę swoich wierszy, bo każdy czyta po swojemu, ale tu akurat rytmu jestem na 99,3 % pewny. Pozostałe 0,7% - na indywidualną interpretację