nie powiesz dlaczego za mało i nie to
kiedy niczym ślepiec dni ciszą rozniecam
i nie mów wiem dobrze ty jesteś kobietą
a co mi dziś może powiedzieć kobieta
że trudno nie w porę boleśnie zbyt pusto
by znowu się ogrzać choć jeszcze przez chwilę
sam wiem to od dawna gdy nie mogę usnąć
wciąż plączę na nowo i tak już zawiłe
podszeptem jak fatum za mało i nie to
co piętnem nieznośnym pulsuje na skroni
w sam raz by przez chwilę mnie kusić podnietą
a jakże nie dosyć bym mógł się obronić
Jak zwykle czarujesz słowem - ale chciałabym nieśmiało zapytać - czy ta "kobieta' musi tak być podwójnie ustawiona blisko siebie, skoro myśli nie mogą być bezmyślne?
Baszko , Ewo na szczęście same też piszecie , więc zrozumiecie moją odpowiedż
z jednej strony jestem rad , jak chyba większość piszących , z pozytywnych odbiorów
z drugiej cały czas się uczę , próbuję lepiej , wyraźniej zapisać siebie , to co mnie otacza
i czuję się trochę niezręcznie , "czerwony jak cegła" myśląc , że Wasze słowa są trochę na wyrost , że jeszcze na nie nie czas (jeśli będzie kiedykolwiek)
co oczywiście w żaden sposób nie zwalnia mnie z ogromnej chęci podziękowania Wam
Cytat:
ale chciałabym nieśmiało zapytać - czy ta "kobieta' musi tak być podwójnie ustawiona blisko siebie, skoro myśli nie mogą być bezmyślne?
odpowiem Ci Nino komentarzem z innego forum
Cytat:
Cytat:
i nie mów wiem dobrze ty jesteś kobietą
a co mi dziś może powiedzieć kobieta
A to ładny przykład wiele mówiącego powtórzenia.
Cytat:
Zadumałam się na Twoim wierszem Pawle...
jeśli bez konsekwencji zmarszek to wdzięczności Lidko
jeśli bez konsekwencji zmarszek to wdzięczności Lidko
Jeśli zmarszczki są "ciepłe", to niech sobie będą , a przy Twoim wierszu są takie , a nie zgorzkniałe
A wiersz przeczytałam sobie ponownie z przyjemnością ...na głos,a co
Chyba mi odbiło na starość
_________________ a po nas już nic
jeno popiół i zgliszcza
życie to jeden wic
rzekł uczeń mistrza
Pawla i cóż ja mam powiedzieć, gdybym chciał się odgryźć to powiedziałby, że i u Ciebie forma jak dobrze skrojona marynarka. Jednak czy to w czymś przeszkadza, że można podelektować się treścią jednocześnie podziwiając kunszt krawca?